Połączenia

Zakładając bloga miałam ambitne plany systematycznego uzupełniania wpisów. Plany nie za bardzo wyszły. Z różnych przyczyn, ale nie chcę tutaj teraz kajać się i tłumaczyć ze swojej niesolidności. 🙁

Nie jestem systematyczna. Cóż … taka uroda. Przestałam z tym walczyć i zaakceptowałam to. Od razu zrobiło mi się lepiej, co nie oznacza, że systematyczność nie jest nadal w strefie cech, które chciałbym posiąść i zaadoptować jako własny przymiot charakteru.

Może kiedyś się uda, …. lekko, łatwo i przyjemnie … 🙂

Opukiwanie już tak wrosło w moje codzienne życie, że często nie potrafię “wyodrębnić” tych momentów kiedy je stosuję, bo po opukaniu czegoś tam, po prostu już nie pamiętam na jaką okoliczność zastosowałam EFT. Chyba, że robię sobie regularną sesję. Wtedy zapisuję temat do opukania lub nagrywam przebieg sesji. Po sesji mam dostęp do “materiału”, który mogę sobie potem zweryfikować pod kątem aspektów. Sposób polecam – często dzięki temu odnajduję takie aspekciki, na które być może bym nie zwróciła uwagi. Kiedy uporam się już z nimi wręcz czuję jak coś we mnie “przebudowuje się” ;))

I tu nawiążę do systematyczności.

Niedawno pomyślałam sobie, że dobrze byłoby “kartki z kalendarza” wzbogacić dodatkowym komentarzem czy praktycznym przykładem używając do tego bloga. Może nawet uda mi się robić to w miarę systematycznie 🙂

Rozpoczynając od bieżącej jeszcze “kartki kalendarza”, przygotowałam post, który będzie o naszych związkach/ połączeniach z różnymi byłymi i teraźniejszymi historiami, rzeczami, osobami, poglądami, przekonaniami, itp.

W kartce z kalendarza piszę:

“Aby z twego życia zniknęło to, czego nie chcesz, musisz pozbyć się wszystkich związków z tym czego chcesz się pozbyć.”

Nasz umysł działa w taki sposób: są historie z naszego życia, które pamiętamy i w każdej chwili możemy świadomie je sobie przypomnieć i są historie z naszego życia, których nie pamiętamy, ale które są nadal “pamiętane” przez nasz umysł podświadomy. Pomiędzy różnymi wydarzeniami z naszego życia ( przeżytymi bezpośrednio lub pośrednio) istnieje mnóstwo połączeń. I te połączenia potrafią zadziałać niekoniecznie w sposb przez nas chciany i oczekiwany, np. jesteśmy w sklepie i widzimy jak obca kobieta każe swemu małemu dziecku chwilę poczekać przy kasie, a sama odchodzi w głąb sklepu. Nic się takiego nie stało, a my nagle z niewiadomej przyczyny czujemy niepokój albo zdenerwowanie.  Po prostu “zadziałało” jakieś połączenie z jakąś sprawą z naszego życia. A sądząc po rodzaju emocji, z czymś niezbyt miłym.

Dzięki zastosowaniu EFT możemy się pozbyć takich niechcianych połączeń. Chciane związki zostaną 🙂

 *

Poniżej przykład związków/ połączeń z mojego życia.

Pracując nad jedną z technik EFT i czytając przykładową historię jednej z klientek trenerki EFT, która wymyśliła tę technikę, nagle poczułam niepokój i uświadomiłam sobie pewną analogię problemów tej klientki z moimi własnymi, a następnie przypomniałam sobie dawną historię w mojego dzieciństwa.

Miałam pluszowego kota, który był ze mną od kiedy tylko pamiętałam i był już dość mocno sterany. Właściwie był to tylko kadłub kota pozbawiony kończyn i ogona. Pamiętam, że trochę wcześniej z fragmentów jakiegoś starego sweterka samodzielnie doszyłam mu brakujące kończyny i kawałek ogona. Nie było to arcydzieło lalkarstwa, ale kończyny i ogon zostały należycie wypchane i doszyte. Kot dostał “drugie życie” i nowe imię “Bezogonouszek”. Spał ze mną jako przytulanka i był dla mnie ważny. Przypuszczam teraz, że musiał stanowić dla mnie jakiś pomost łączący mnie z wczesnym dzieciństwem.
Historia związana z tym kotem miała miejsce kiedy już byłam świeżo upieczoną nastolatką, czyli mogłam mieć jakieś 10-11 lat. Jest to taki przełomowy okres, w którym człowiek nie wie jeszcze dobrze do której grupy się zaliczać. Już nie jest dzieckiem, a jeszcze nie jest nastolatkiem. Jeszcze się bawi lalkami, a już zabawy lalkami przestają go zajmować. Przynajmniej ja tak miałam. Wracając do kota, który był głównym bohaterem tej sprawy.
Pewnego dnia Bezogonouszek zniknął. Po prostu moja matka stwierdziła, że kota należy wyrzucić co też samowolnie uczyniła. Pod wpływem moich łez i żalu przyznała się do tego. Natychmiast pobiegłam na śmietnik i wygrzebałam kota z kubła na śmieci. Kot wrócił do domu pomimo sprzeciwu mojej matki wyrażanego w postaci docinków i wyśmiania mojego przywiązania do zabawki. Niestety za jakiś czas kot ponownie zniknął i już go nigdy nie odnalazłam. 

I dzisiaj właśnie ta historia przypomniała mi się i poczułam związane z nią zapomniane już cienie emocji. Postanowiłam je “opukać”.

W czasie sesji przypomniała mi się historia, z którą byłam tylko pośrednio związana jako świadek wydarzenia.
Jedna z moich znajomych jest osobą dość apodyktyczną i często nie liczącą się z uczuciami innych ludzi. Jakiś czas temu byłam świadkiem wybuchu bezsilnej złości jej nastoletniego dziecka, któremu samowolnie przemeblowała pokój, bo uznała, że tak ma wyglądać jak ona uważa. Pomimo tego, że sprawa bezpośrednio mnie nie dotyczyła bardzo nieswojo się czułam będąc niechcący świadkiem tej sytuacji.
“Opukałam” to wydarzenie.
W trakcie opukiwania znów wróciła do mnie historia z kotem i wyraźniej pojawiły się jeszcze inne emocje.

Zaczęłam je opukiwać. Efektem było przypomnienie sobie pewnej mojej klientki, z którą pracowałam już dość dawno temu i do której jak pamiętam miałam dość ambiwalentne uczucia. Z jednej strony była moją klientką i miała rzeczywiście poważny emocjonalny problem, nad którym pracowałyśmy, a z drugiej strony trudno mi było darzyć ją sympatią wiedząc się w jaki sposób traktuje innych ludzi. Uczucia i prawa drugiego człowieka dla niej nie istniały. Ponieważ nie potrafiła zrozumieć, że EFT może wykorzystać tylko do własnej wewnętrznej przemiany, a nie do tego aby manipulować innymi, nasza współpraca zakończyła się.

Opukałam więc również jeszcze i to powiązanie i moje emocje związane z osobą tej klientki.

Na koniec zajęłam się uwolnieniem złości na moją matkę i w rundzie pozytywnej wyraziłam gotowość aby jej wybaczyć to co zrobiła.

Uwolniłam Bezogonouszka 🙂 Myśląc o nim czuję teraz tylko ciepło w sercu i coś miłego, nieokreślonego.

Uwolniłam też moje negatywne emocje powiązane z moją znajomą i byłą klientką. Właściwie to nawet o tych historiach zapomniałam i mogłam je opisać tylko dlatego, że chcąc Wam opisać w jaki sposób moga się potworzyć połączenia emocjonalne pomiędzy różnymi, pozornie niezwiązanymi ze sobą tematycznie historiami, wręcz “na siłę” przypomniał sobie co po kolei opukiwałam.

Zazwyczaj nagrywam swoje sesje, bo z doświadczenia wiem, że skutecznie “opukane” wydarzenie traci swój ładunek emocjonalny i często znika na stałe z naszej pamięci.

Poniżej graficzny schemat połączeń, które wystąpiły w opisanej wyżej sesji.

polaczenia

 

 

powrót na stronę: http://eft-tapping.pl