Efekt upowszechnienia w EFT.

Kiedy właściwie stosujesz EFT Twoje problemy zaczynają “znikać, rozwiewać się, tracić na ważności”.  Niektórych w ogóle już nie pamiętasz, inne pozostają wprawdzie we wspomnieniach, ale robią się nieistotne, mało wyraźne.

A jeszcze przy innych dziwisz się, że mógł to być dla Ciebie problem. Niektórzy żywo zaprzeczają, że ten “problem” ich dotyczył 🙂

Co ciekawe kiedy tak “rozwiązują” Ci się problemy, nad którymi świadomie pracujesz, często “przy okazji” pozbywasz się innych podobnych problemów, nad którymi jeszcze nie pracowałaś/ nie pracowałeś.

Pamiętam taki spektakularny efekt w mojej pracy z EFT.

Pracowałam kiedyś z klientką, która bała się ciemności. Związane to było z jej traumatycznymi przeżyciami z okresu dzieciństwa. Zastosowałyśmy m.in. technikę “Przepis na Pogodę Ducha”. Ilość sytuacji, które wypisała była dość spora i wydawało się, że trzeba będzie poświęcić na to kilka sesji.

Po opukaniu kilku sytuacji, które uznała za najważniejsze, nagle okazało się, że pozostałe sytuacje przestały być problemami. Nawet dziwiła się, że w ogóle te sytuacje wypisała jako problem.  Przestała się bać ciemności po zaledwie jednym spotkaniu i opukaniu tylko kilku sytuacji.

Nastąpił u niej efekt upowszechnienia.

Gary Craig użył do wyjaśnienia tej cechy EFT metafory “Puszczy i Drzew”.

Porównał poszczególne problemy (niezależnie od ich rodzaju), jakie ma każdy człowiek do “Drzew”, które mnożąc się i / lub rozrastając tworzą z czasem “Puszczę”.

Wielkość i gęstość tej metaforycznej “Puszczy” jest sprawą indywidualną, uzależnioną od tego jakie mieliśmy i mamy życie.
Jednak niezależnie od tego czy nasza “Puszcza” jest gęsta i splątana czy rzadsza i z wyraźniejszymi drzewami zasada upowszechnienia działa w każdym przypadku.

Wyjaśnię jej działanie posiłkując się poniższą ilustracją.

Pojedyncze drzewa to jakiś problem lub grupa problemów o wspólnym “pniu”

problem

połączone gałęzie pomiędzy poszczególnymi drzewami)

Kiedy pracujemy nad jakimś pojedynczym drzewem-problemem i “niszczymy” je, ono pociąga za sobą inne drzewa, z którymi jest w jakiś sposób połączone.

problem2

Niektóre drzewa – problemy  są połączone ze sobą ( na ilustracji widać połączone gałęzie pomiędzy poszczególnymi drzewami)

Kiedy pracujemy nad jakimś pojedynczym drzewem-problemem i “niszczymy” je, ono pociąga za sobą inne drzewa, z którymi jest w jakiś sposób połączone.

W ten sposób uwalniamy się nie tylko od pojedynczego problemu, ale jednocześnie przy okazji od całej grupy podobnych problemów.