TAPPING - EFT
Od dnia 18.01.2009 stronę odwiedzono
 209370   razy.

http://amix.org.pl

Najczęściej Zadawane Pytania

FAQ
W mailach, które otrzymuję od Was, a także w czasie spotkań pojawia się wiele pytań.
Niektóre z nich pojawiają się częściej niż inne i w związku z tym postanowiłam stworzyć FAQ.









1. Czy stosując EFT mogę sobie zaszkodzić?

Nie znam ani jednego przypadku, który by wskazywał na to, że EFT komuś zaszkodziło. No, chyba, że zbyt mocno będziesz się opukiwać, np. pod okiem - możesz wtedy nabić sobie siniaki :)) Tak, że trzeba uważać. I mówię to serio. Ja sama na samym początku mojej przygody z EFT nie wiedziałam jeszcze jak należy robić tapping i zbyt mocno opukiwałam się, bo wydawało mi się, że będzie to skuteczniejsze. Efektem były niewielkie siniaki pod oczami. Ten obszar na naszej twarzy jest naprawdę wrażlwy.
Natomiast należy pamiętać o tym, że EFT jest metodą niekonwencjonalną i stosujesz ją na własną odpowiedzialność. Dobrze jest też zachować "trzeźwy umysł" i nie przesadzać z "samodzielnością". Zadzwonił kiedyś do mnie jakiś człowiek z prośbą o podanie ustawienia na "zapalenie ucha" :) Odesłałam go do lekarza. Jeśli więc coś ci dolega, np. boli Cię noga, bo źle stanąłeś - najpierw idź do lekarza, zrób badania, a dopiero potem wspomagaj leczenie tappingiem.


2. Co jest najtrudniejsze w EFT?

Moim zdaniem sa trzy najtrudniejsze sprawy:
1. Pokonanie oporu przed dziwnością EFT czyli przed tappingiem (opukiwaniem) i oporu przed własną "śmiesznością".
Pamiętam kiedy jako zaawansowany juz EFTowiec jechałam kiedyś pociągiem i nadarzyła się okazja (wspomnienie) aby coś uwolnić. Zaczęłam więc tapping. W tym pociągu nie było przedziałów tylko siedzenia ustawione w wagonie i jechało jeszcze oprócz mnie trochę osób. Byłam tak zaabsorbowana własną sesją, że dopiero po chwili spostrzegłam jak przygląda mi się jakiś facet. Kiedy na niego spojrzałam zrobił potępiającą minę i popukał się palcem w czoło :) ale ja już byłam po sesji, energia ruszyła i byłam w szampańskim wręcz nastroju, więc uśmiechnęłam się do niego i powiedziałam: " Nie tak. Tak!" i popukałam się palcem w punkt brwi :)) ale facet nie podjął zabawy i skomentował coś o wariatach. Zresztą zaraz wysiadł i przechodząc koło mnie jeszcze raz patrząc na mnie, popukał się w czoło. ;) Mnie osobiście to nie ruszyło, ale to już każdy musi sam uznać czy przeszkadza mu czyjaś opinia czy nie.
2. Druga najtrudniejsza sprawa to ta, że nie "słuchamy" siebie i wolimy raczej użyć rozumu w trakcie sesji zamiast podążać za własnym procesem. Usiłujemy często doszukiwać się logiki tam, gdzie nie ma logiki (takiej na rozum - jakiej jesteśmy uczeni). Sesja EFT to praca z naszą podświadomością. Czasem poruszane tematy są spójne z rozumem, a czasem nie. Podświadomość ma swoją własną "logikę" i jeśli chcemy aby sesja była efektywna musimy zawierzyć naszej podświadomości i słuchać jej podpowiedzi, np. ktoś pracuje nad uwolnieniem się od lęku przed pająkami i nagle przypomina mu się czerwona spódnica mamy. Na logikę nie ma ona nic wspólnego z pająkami. Natomiast nasza podświadomość mogła połączyć np. kolor spódnicy naszej mamy z chwilą gdy na naszą nogę wdrapał się pająk i się wystraszyliśmy.
3. I trzecia - uogólnianie. Mówimy, np.: "Nikt mnie nigdy nie kochał." i próbujemy to opukać. A tak się nie da. Po pierwsze: nie jest to prawdą, że nikt nas nigdy nie kochał. Po drugie: skąd wiemy, że tak było/tak jest? Po prostu wyciągamy wnioski na podstawie konkretnych zdarzeń zapamiętanych jako potwierdzające to, że jakaś osoba nas nie kochała. I to te KONKRETNE wydarzenia musimy "opukać". Bardzo przydatna jest tutaj technika "Przepis na Pogodę Ducha".


3. Jestem katoliczką/ katolikiem. Czy stosowanie EFT nie będzie sprzeczne z moją religią?

Moim zdaniem EFT nie stoi w sprzeczności z żadną religią. EFT, jak sama nazwa wskazuje, jest zbiorem technik pomagających w uwolnieniu się od negatywnych emocji, które wpływają na nasze życie. Jest swego rodzaju "narzędziem", które możesz wykorzystać do tego własnie celu tak jak łopatę możesz wykorzystać w celu przekopania ogródka.
Jednak ostateczna odpowiedź na pytanie czy EFT stoi w sprzeczności z Twoją religią zawsze należy do Ciebie. To Ty musisz sam/sama sobie tej odpowiedzi udzielić.


4. Pragnę stosować EFT. Proszę mi powiedzieć czy muszę stosować najpierw rundę negatywną, czy mogę od razu pozytywną?

Sugeruję trzymać się Podstawowej Receptury EFT czyli stosujemy najpierw "rundę negatywną", a później jeśli ktoś chce może zastosować sobie w danym temacie "rundę pozytywną". Stosowanie samej tzw. "rundy pozytywnej" jest wprawdzie tappingiem, ale nie jest to EFT.
EFT jest zbiorem technik opartych na Podstawowej Recepturze G. Craiga. Celem EFT jest uwolnienie osoby od negatywnych/ destrukcyjnych emocji. Stosowanie "rundy pozytywnej" zamiast Podstawowej Receptury czyli tzw. "rundy negatywnej" mija się z celem.
"Runda negatywna" i "runda pozytywna" to są pojęcia umowne, które powstały dla ułatwienia rozróżniania kolejnych etapów sesji. Tzw. "runda pozytywna" nie wchodzi w sklad Podstawowej Receptury G. Craiga. Jej stosowanie zaczęła P. Carrington, która zauważyła, że u niektórych osób po uwolnieniu się od negatywnych emocji powstaje wrażenie pustki emocjonalnej. Afirmacje o wydźwięku pozytywnym (nazwane później "rundą pozytywną") miały za zadanie wypełnić tę emocjonalną pustkę. Można wprawdzie czasem spotkać się z sesjami, na których "runda negatywna" jest stosowana na zmianę z "rundą pozytywną", albo sesję zaczyna się od "rundy pozytywnej", ale jest to już "wyższa szkoła jazdy" i ten sposób jest stosowany sporadycznie i w określonym celu, np. można najpierw zastosować "rundę pozytywną" jako "wyciągacza" negatywnych powiązań w temacie nad, którym chcemy pracować.


5. Czy jeśli opukując się powtarzam, że np. "jestem biedny", to nie utrwalę tych myśli w sobie?

Nie. Jeżeli twoim przypominaczem będą słowa "jestem biedny", to powtórzysz je tylko kilka razy (ok. 8 ) podczas opukiwania punktów sekwencji. Powtórzenie czegoś kilka razy nie utrwali tego czegoś w pamięci na tyle, żeby miało to znaczący wpływ. Poza tym w tym samym czasie stymulowane są przez tapping punkty meridianowe i pobudzany jest ruch energii, która "popłynie" właśnie tam gdzie tkwi Twoje przekonanie - "jestem biedny" i zneutralizuje zaburzenie energii, jakie to przekonanie powoduje. Drugą sprawą, na jaką chciałabym zwrócić uwagę przy odpowiedzi na to pytanie jest często popełniany błąd - zbyt ogólne sformułowanie problemu. Na wytworzenie się przekonania "jestem biedny" składa się szereg sytuacji (z przeszłości czy teraźniejszości) potwierdzających taki stan rzeczy i to te konkretne sytuacje należy "opukać". I jeszcze trzecia ważna sprawa. EFT to nie jest "czarodziejska różdżka", która sprawi, że w czarodziejski sposób zapełni się czyjeś konto. EFT jest metodą, którą można wykorzystać aby pozbyć się destrukcyjnych emocji i przekonań w jakimś temacie, co pozwoli na dokonywanie korzystniejszych dla nas wyborów i tym samym nasze życie powoli zacznie zmieniać się na lepsze.


6. Czy jeśli pominie się jakiś punkt to trzeba wszystko od początku robić ? (na razie wszystko mi się myli i co jakiś czas zapominam o jakimś punkcie).

Nie. Ominięcie któregoś punktu nie musi stanowić o tym, że opukiwanie będzie mniej skuteczne. Jeśli się pomylimy w sekwencji i opuścimy któryś punkt, po prostu pukamy dalej. Liczy się efekt końcowy. Po zakończeniu rundki sprawdzamy czy osiągnęliśmy emocjonalne "0". Jeśli nie, wtedy robimy kolejną rundkę.



© by Aleksandra Kowalska, 2009-2016






Pusta Miska - akcja charytatywna
PustaMiska - akcja charytatywna